"Dzień
Ryby"
20-21.12.2005 r.
WROCŁAW -
"Przejście Świdnickie"
BĄDŹ DOBRY
DLA ZWIERZĄT I KOCHAJ LUDZI !
"Miarą
kultury człowieka jest m.in. jego stosunek
do zwierząt"
Zbliżają
się święta i jak co roku Rodacy przygotowują
zamach na Karpia!
Tradycja
jest ważna i piękna tylko dlaczego zaraz
dręczyć rybę?
Mało
kto zastanawia się na co dzień jaką drogę
przebywa karp ze stawu na nasz wigilijny talerz (STŁOCZENIE,
CHLOR, BRAK TLENU, ZAMARZANIE ŻYWCEM, a to
wszystko przez kilka dni nawet).
Kochani,
wiecie co? "Chińskie tortury" przy tym
to pestka! Naprawdę nie mam ochoty delektować
się tak "przyrządzonym" karpiem.
Ponieważ
nie wiem, czy karpie mrożone również nie
przecierpiały podobnych katuszy dlatego nie
będę tego roku jadł tej smacznej ryby.
Jeśli
jeszcze nie straciliście ochoty na Żywego
Karpia to, jeśli już musicie, KUPCIE Mrożonego
Karpia.
W ten sposób
ograniczycie karpiom cierpień! Z czasem po
upowszechnieniu się nowego, bardziej
humanitarnego, zwyczaju kupowania wyłącznie ryb
mrożonych, żywych karpi w zbiornikach więcej
na naszych ulicach nie zobaczymy. Oby jak
najszybciej!
NIE
KUPUJCIE ŻYWYCH KARPI !
Uzasadnienie
czyli droga karpia przez mękę:
Po
odłowieniu w sieci i następnie po przewiezieniu
na płuczki, żeby się "odmulił" i
wspaniale smakował. W płuczce ma bieżącą
wodę i mimo stłoczenia tlenu mu nie brakuje.
Niezbyt humanitarne to działanie ale jeszcze, o
ile nie wrzuci się nadmiaru ryb, nie wywołuje
to zbędnych cierpień. Następnie ryby trzeba
dowieźć do punktu sprzedaży i w tym celu
wrzuca się ryby do zbiornika transportowego, w
którym setki karpi wegetuje bez powietrza i musi
"oddychać" powietrzem atmosferycznym -
a to jest już
z pewnością znęcaniem się nad zwierzętami!
Jednakże
to nie koniec ich męki. Z basenów na
samochodach ryby są przerzucane do zbiorników
stacjonarnych na ulicach, gdzie znajduje się
woda z kranu z zabójczym dla ryb chlorem. To
wywołuje reakcję obronną i skrzela karpi
pokrywają się śluzem, który dodatkowo
utrudnia i uniemożliwia im dostęp do tlenu
nawet atmosferycznego. Zresztą chlor powoduje
wydzielanie nadmiaru śluzu na całej powierzchni
ryby. Tak czy siak ryby duszą się, a że
należą do ryb odpornych na niski poziom tlenu -
bo są rybami dennymi, więc męczą się nawet
kilkadziesiąt godzin zanim "usną".
Nawet
jeśli przeżyją do czasu zakupu, to czeka je
teraz "transport" w reklamówce do
gospodarstwa domowego, w którym szczęśliwa
rodzina spożyje go przy wigilijnym stole. W tym
czasie rybie nadal brakuje tlenu, skrzela
wysychają, a suche nie mogą wchłaniać
ożywczego składnika atmosfery. Poza tym,
często panujące w tym okresie mrozy
przysparzają rybie dodatkowych cierpień -
bolesny proces zamarzania żywcem, prawda?
Często zdarza się, że karp żyje mimo wszystko
i by doczekał "świeży" do Wigilii,
jest wpuszczany do wanny z wodą - jaką? -
chlorowaną, bo i skąd wziąć lepszą? Zatem
ryba dusi się dalej.
Kwestia
mordowania karpi, często jakże niehumanitarnego,
stanowi odrębny problem, ale należy do tego
okrutnego rytuału świątecznego.
NIE
KUPUJCIE ŻYWYCH KARPI !
Oszczędźcie
im cierpień!
lekarz
weterynarii Szczepan Kawski
Towarzystwo
Opieki nad Zwierzętami
Wrocław,
1 grudnia 2000
O manifestacji słów nieco...
(fotoreportaż)
wkrótce... słowa, fotki teraz:-)) (21.12.2005,
g. 23.10)
Oto obiecane słowa:-)) (22.12.2005,
g. 11,41)
Zapowiadany
hepening rozpoczął się z małym opóźnieniem,
ok. 16.30.
Oprócz
przechodniów zgromadził on licznych
przedstawicieli mediów wrocławskich.
Młodzi
obrońcy zwierząt urządzili przechodniom
inscenizację zabijania karpia tłuczkiem i
koncert w obronie zwierząt (przy akompaniamencie
gitary).
Uczestnicy
wydarzenia rozdawali widzom ulotki Stowarzyszenia
Empatia i skandowanymi hasłami namawiali ich do
darowania karpiom i innym zwierzętom życia, np.:
"Podaruj karpiowi święty spokój!"
Mimo
poważnego tematu i panującego zimna atmosfera
była niezwykle gorąca.
Szkoda,
że wielu z Was nie widziało tego osobiście.
Impreza
zakończyła się ok. 17.30.
(uczestnicy
obiecali mi przekazać własna relację, którą
tu zamieszczę - moja ma relacja jest napisana
"na wesoło")
Jeśli
dotarłeś do jakichś wycinków z gazet na ten
temat, albo masz coś znalezionego na ten temat z
Internetowych wydań mediów wrocławskich, to
bardzo proszę prześlij mi pocztą
elektroniczną albo daj znać, to podam adres
pocztowy lub się po prostu w tym celu umówimy
na spotkanie w mieście
a oto zapowiadany tekst (23 12 2005, g. 02.05)
"Dzień Ryby" - wigilia bez
karpia.
Dnia
21.12 we Wrocławiu przy ulicy Świdnickiej
odbyła się demonstracja pod hasłem "Dzień
Ryby", ludzie mający podobne poglądy na
świat, głównie młodzież, wyszła na ulice z
transparentami. Głośno bojkotowała
beznadziejną sytuację karpi, które miały
trafić na wigilijne stoły Polaków. Odbył się
również mini happening. Mężczyzna
inscenizował ubijanie młotkiem "karpia",
z którego tryskała krew (karp był zrobiony z
tektury), a małe dziecko stało obok i głośno
płakało, sprzeciwiając się mordowaniu
bezbronnego zwierzęcia.
Uczestniczący
w akcji argumentowali przechodniom dlaczego karp
nie powinien znaleźć się na ich stole. Reakcje
ludzi były różne, niektórzy wzięli sobie do
serca "nasze" słowa: "daj karpiom
święty spokój" . Niestety większość
była wierna okrutnej tradycji.
Grudzień
to okres pełen radości, nadziei, ciepłych
uczuć... ale, czy na pewno dla wszystkich? Jest
smutną grudniową tradycją, że ofiarą tych
dni stają się niezwykłe i czujące zwierzęta.
Czy i ile razy czuliście niesmak, a może nawet
wściekłość, połączoną z bezradnością,
oglądając koszmarne sceny handlu rybami w
supermarketach lub na bazarach? Ledwie żywe,
duszące się stworzenia, zabijane często na
oczach dzieci, lub wciąż żywe niesione do
domów w foliowych workach lub owinięte w
gazetę. Ryby mogą mówić o prawdziwym pechu.
Zauważcie, że w potocznym rozumieniu, ciała
ryb często nie są postrzegane jako mięso!
Dochodzi do absurdów, kiedy ludzie jedzący ryby
nazywają się wegetarianami. Mówią: jemy
"tylko" ryby. To dosyć znamienne dla
statusu, jaki mają te zwierzęta w naszej
kulturze i poziomu niewiedzy o tych stworzeniach.
Podobnie jest ze sprawą postu. Dania z ryb od
wieków uważane są w kręgu naszej kultury za
dania postne (chociaż nawet nabiał bywał w
dniu postu wykluczany z jadłospisu).
Współczesne przepisy Kościoła w jasny sposób
określają dania z ryb jako bezmięsne!
Jesteśmy
świadomi tego, że tradycja sama w sobie jest
świętością, nabiera wartości przez
sam fakt wieloletniego istnienia i często
przyjmuje się ją w sposób bezrefleksyjny, nie
analizując jej istoty. Tradycje jednak
podlegają zarówno ocenie moralnej, jak też są
zmienne. Chcielibyśmy, żeby zgodnie ze stanem
współczesnej wiedzy, a co za tym idzie, z
nowymi wymaganiami etycznymi, czas świąt i
postu nie był wezwaniem do rzezi jakiegokolwiek
zwierzęcia. Dlatego też mówimy:
"Dajcie karpiowi święty
spokój!"
Wrocławska Inicjatywa NA rzecz
Zwierząt - WINRZ
| |
|
________fotoreportaż_____________________ |
 |
|
ulotka
EMPATII |
 |
|
ulotka
EMPATII |
 |
|
plakaty
i rekwizyty
trzymane przez hepenerów |
 |
|
oto: solistka:-)) i
aktorka,
jaka?
zobaczycie na następnych
zdjęciach
ale
miała też partnerkę
do duetu:-))
co również zobaczycie:-))
|
| |
|
|
 |
|
fajne
plakaty, lecz z ulicy
trochę za mało czytelne
i niezbyt rzucające się
w oczy
(z daleka nie było wiadomo
o co chodzi, a przecież
na ulicy panowała znaczna
ciemność o tej porze) |
 |
|
a to
jest Asia:-)) |
 |
|
a tej
dziewczyny nie znam:-(( |
 |
|
plakat
nr 1 |
 |
|
plakat
nr 2 |
 |
|
FAJNE
INFO :-))
choć jak widać data jest
niezgodna z dniem
organizacji imprezy
we Wrocławiu, ale kto by
tam z przechodniów zwracał
uwagę na taki drobiazg,
ważniejsza jest myśl i przesłanie
oraz intencje i włożona praca
w akcję - od takich szczegółów
(ale o trochę większy
profesjonalizm na przyszłość
warto zadbać:-)) |
 |
|
no...,
to to się działo...:-)) solistka
dawała z siebie wszystko,
a chórek
próbował jej dorównać:-)))
naprawdę
było wspaniale:-))
|
 |
|
była
mistrzynią w "zabijaniu"
papierowego karpia! |
 |
|
ma
wprawę dziewczyna:-)) |
 |
|
ulotki
Empatii na bruku,
dobrze się prezentowały |
 |
|
nie
zabrakło czworonożnych
uczestników manifestacji |
 |
|
powtórka
z rozrywki:-)) |
 |
|
i
jeszcze raz:-)) |
| |
|
uff....,
ale sie działo:-))) |
| |
|
a ja
tam byłem,
niczego nie...,
tylko słuchałem, oglądałem
i dla Was to wszystko
skrzętnie opisałemSzczepan Kawski
UWAGA!
|
| Moje
gratulacje i podziękowania dla
organizatorów i realizatorów wydarzenia:-))) Do
zobaczenia za rok! :-))))
Ty
też możesz nam pomóc!
Przyłącz
się do nas!
|
|
 |
więcej na temat
Edukacji Humanitarnej
plik zapisany w formacie PDF
- wymaga zainstalowania przegladarki Acrobat
Reader lub Adobe Reader
|